Kilka słów o mnie
Nie będę się przedstawiał z imienia i nazwiska, gdyż mimo wszystko chciałbym zachować odrobinę prywatności. Mów mi pragnienie. Mój wiek można określić na średni zakładając, że mężczyzna żyje ok 60 lat. Cóż za optymizm? :-)
Postanowiłem założyć tego bloga między innymi dlatego aby dokonać własnej psychoanalizy, wyciągnąć wnioski, znaleźć buga i go unieszkodliwić ;-)
Moje Pragnienie...
2010-05-09 02:35:49
Zen To Done
W dalszym ciągu poszukuję odpowiedniej metody lub strategii, która pomoże poukładać natłok myśli atakujących umysł. Przeczytałem wiele książek na temat funkcjonowania umysłu ludzkiego. Wiem, że odbiera miliony sygnałów, które wywołują natychmiastowo myśli walczące o naszą uwagę. Każda z tych myśli chce na dłużej zagościć w świadomości.
Momentami wierzyłem, że już opanowałem najlepszą metodę. Niestety były to tylko chwilowe wzloty. Jak chmury przemijały wraz z silnym podmuchem wiatru. Niepokój wracał, choć już nie tak silny jak poprzednio. Posiadam nieco większą wiedzę, która pozwala zrozumieć aktualny stan psychofizyczny.
Pod wpływem książki Getting Things Done daję sobie kolejną szansę. Tymrazem jestem bogatszy o doświadczenie porażek, z których wyciągnąłem wnioski.
Wbrew pozorom mam mnóstwo czasu, ale jego większa część oddawana jest złodziejom czasu. Bezgranicznie oddaję się im cały, niczym amok. Tracę kontrolę z rzeczywistością. Wiem, że się oddalam, ale nie przestaję... pozwalam sobie czas zabijać.
W takich momentach jak dziś dzień następuje przebudzenie, refleksja, że to jest ten moment, w którym powienienem powiedzieć STOP. Znaleźć metodę i zaimplementować. A później cieszyć się z wypracowanych wyników.
Nie chcę za dużo obiecać. Wiem, że to się źle kończy. Zacznę spokojnie. Powoli, acz skutecznie. Najpierw oczyszczenie umysłu ze spraw domagających się realizacji. Gromadzenie ich w jednym miejscu. W miejscu do którego będę wracał każdego dnia. To miejsce to taka podręczna pamięć wspomagająca mój umysł.
Minimalnie raz na tydzień będę umieszczał tutaj notkę informującą o progresie oraz przemyśleniach.
skomentuj (0)

2008-12-08 15:45:45
Metoda Silvy
Mam się dobrze, choć nie ukrywam, że zostałem zalany wszelaką literaturą dotyczącą ćwiczenia samokontroli itp. Szukając w necie dotarłem do ciekawej publikacji, a mianowicie Ćwiczenia samokontroli metodą Silvy.
Książka zaopatrzona jest w kilkadzisiąt Sesji, przez które czytelnik winien przejść samodzielnie. Każdego dnia inna Sesja.
Main point polega na tym, aby każdego dnia po przebudzeniu wprowadzać się w stan relaksu odliczając od 100 do 1. W trakcie dokonuje się afirmacji wyobrażając siebie jako osobę zdrową, silną i pełną energii.
Ciekawy materiał. Chciałbym go całkowicie przerobić.
skomentuj (2)

2008-11-28 17:19:48
Planowanie dnia
Jakiś czas temu planowałem sobie każdy dzień i nawet byłem zadowolony z efektów takiego działania. Niestety nie trwało to zbyt długo, jak się później okazało - mój grafik pękał w szwach. Zabrakło czasu na bliskie mi osoby. Poczułem się zmęczony. Zrezygnowałem z planowania.
Przez ostatnie dni postepuję zgodnie z zasadą: co pilne, na pierwszym miejscu. Już zdążyłem uzależnić się od rzeczy pilnych.
Naukowcy uważają, że jest to bardzo popularna przypadłość w społeczeństwie. Ludzie źle planują sobie czas, mają problem z jego organizacją, skupiając się na tym co pilne a nie najważniejsze!
Planowanie jest ważne, ale nie można zapominać o takich obszarach, jak przyjaźń, miłość, rozwój osobisty, duchowy, itp. Ja zapomniałem i to był główny powód mojego zmęczenia.
Znalazłem już dwie rzeczy, nad którymi muszę popracować: planowanie oraz samokontrola.
Tymczasem weekend...
skomentuj (1)

